niedziela, 21 sierpnia 2016

Wiem, że nic nie wiem

W poprzednim poście opowiedziałam wam jakie były powody mojej kilkumiesięcznej nieobecności na blogu. Ponieważ tamten post jest bardzo osobisty, a zaglądają tu też osoby, które szukają treści tylko i wyłącznie ogrodniczych, dlatego publikuję oba posty niemal równocześnie. Kto zechce wróci do poprzedniego, a kto nie chce zostanie tutaj i przespaceruje się ze mną po krakowskim ogrodzie botanicznym, w którym odbyły się wczoraj warsztaty fotografii przyrody z Tomkiem Ciesielskim.






Do wczoraj myślałam że potrafię robić zdjęcia, bo i golden hour i zasada trójpodziału w kompozycji zdjęcia brzmiały znajomo. Tymczasem w czasie warsztatów co prawda zrozumiałam coś niecoś jeśli chodzi o ISO, przysłonę, czas naświetlania, tryby pomiaru światła i filtry, ale przede wszystkim dotarło do mnie, że naprawdę niewiele wiem i droga do owej wiedzy jest naprawdę daleka.

Po warsztatach zostaje mi więc apetyt na zgłębienie tajników fotografii i trochę zdjęć skąpanego w słońcu, sierpniowego ogrodu botanicznego w Krakowie.  


Jaki jest właściwie temat tego zdjęcia?

Tu trzeba by troszkę przyciąć z prawej



Praca ze światłem i cieniem - wyższa szkoła jazdy

Jest temat, tylko ta głowa na dole...


5 gwiazdek od mistrza :)


Można sfotografować wiatr w liściach drzew



Linie wiodące






Wokół dynamiki ścieżki









24 komentarze:

  1. Kiedyś bywałam w tym ogrodzie bardzo często a teraz wybieram się od wiosny i wybrać się jakoś nie mogę. Ciekawa jestem jak długo po kursie będziesz myślała o tych wszystkich wskazówkach. Jeśli mogę coś od siebie,to zrezygnuj z automatycznego ustawiania ostrości, wtedy pokażesz na zdjęciu to co naprawdę chcesz pokazać. Odkryłam to jakiś czas temu :-). Reszta to spontal. Szkoda ,że nie wiedziałam o tych kursach bo chętnie bym skorzystała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszko, w takim razie koniecznie musisz wpaść. Może jakiś wspólny spacer? O wskazówkach myślę, ale chyba nie zmienia szczególnie dużo, bo części z nich nadal nie rozumiem ;) Muszę trochę poczytać.Co do ostrości, chciałabym zrozumieć jak zrobić, żeby pierwszy plan był nieostry, a ostrość była w drugim, czy trzecim planie.

      Usuń
    2. A bardzo chętnie pospaceruję w Twoim towarzystwie. Mam trochę książek to mogę Ci wypożyczyć :-)

      Usuń
    3. No to czekam na ciebie w któryś jesienny weekend. Ciągle jeszcze jest w ogrodzie tyle do zobaczenia.

      Usuń
  2. Piękny ogród i piękne zdjęcia. Zazdroszczę udziału w warsztatach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto było. A ogród botaniczny polecam także bez warsztatów.

      Usuń
  3. Cudownie! A warsztaty - chyba też dojrzałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był bardzo fajny dzień. A trochę wiedzy zawsze się przydaje.

      Usuń
  4. Marzę o takich warsztatach. Ten Wiatr....cudownie! Pozdrawiam. Kamila.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomek organizuje je w rożnych miejscach Polski. Może akurat trafi w twoje okolice.

      Usuń
  5. Pozytywnie zazdroszczę udziału w warsztatach. Jak dla mnie świetna fotogaleria.
    ps. Jakim aparatem robiłaś zdjęcia? 😊
    Pozdrawiam serdecznie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również ciepło [pozdrawiam. Aparat to Sony Cyber Shot HX400 - ma odpowiednio mało guzików, żeby się skupić na zdjęcie a nie na technologii :)

      Usuń
    2. Dziękuję za info. Pozdrawiam 😊

      Usuń
  6. Pamiętaj spisać nowo poznaną wiedzę póki coś w głowie zostało ;) No i warsztatów Ci zazdroszczę oczywiście bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej sobie muszę jakąś mądrą książkę kupić, bo nie ufam swojej pamięci w tej materii.

      Usuń
  7. Cudowny ogród :) Ja życzę sobie taki na starość :) będę chodzić alejkami czytać książki i wąchać kwiaty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Założyć sobie własny ogród botaniczny - bardzo kuszący plan na emeryturę :)

      Usuń
  8. Piękne zdjęcia, ślicznie oddałaś piękno przyrody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mam nadzieję, że sporo się jeszcze nauczę :)

      Usuń
  9. Super! Takie warsztaty to musi być fajna sprawa. Ja uwielbiam zdjęcia pod światło, jest w nich dużo więcej magii. Ja praktykuję zdjęcia "na sucho" :) Gdy mi się jakiś widok podoba to zawsze przymykam jedno oko i w tedy wyobrażam sobie jak by to zdjęcie wyglądało. Bardzo dużo robię takich nieistniejących zdjęć gdy jadę jako pasażer :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warsztat okazał się bardzo pomocny. Wreszcie dowiedziałam się, jak osiągnąć pewne efekty, choć wciąż niekoniecznie mi to wychodzi, bo albo umiejętności jeszcze mizerne, albo aparat nie ma pewnych możliwości. Doskonale wiem o czym mówisz. Ileż takich fantastycznych zdjęć nigdy nie powstało, a zapisały się tylko w naszej wyobraźni.

      Usuń
  10. Wtym roku "wróciłam" do naszego ogrodu botanicznego sierpniem - i tez z aparatem. A wiatr w lisciach - przepiekny!
    czeko

    OdpowiedzUsuń